Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 lipca 2014

Azjatycka zupa z kaczki z kluskami pszennymi, Kung-Fu kaczka

  Pogoda jak z dżungli Wietnamu parno, duszno i czasem leje. Stąd moja propozycja na odżywczą zupę z takiej strefy klimatycznej. Rosół z kaczki gotowany powoli z dodatkiem aromatycznych przypraw i świeżych orzeźwiających dodatków. Serwowany z ulubionymi kluskami ja polecam pszenne wstążki. Jak chcecie zrobić je samemu to przepis jest na blogu (kliknij tu). Polecam tą świeżą i ciekawą propozycje jako miłą odskocznie od polskich smaków:) 


Kung- Fu Kaczka, azjatycka zupa z kaczki z kluskami pszennymi

Kowalski Gotuje

Na 5-6 porcji:

Na wywar:
    Kowalski Gotuje
  • 4-5 kaczych udek 
  • Porcja rosołowa z kaczki
  • Duża obrana i opalona cebula
  • Obrany kawałek imbiru wielkości kciuka
  • Dwie łyżki miodu
  • Dwie łyżki maggi
  • sól i pieprz do smaku
  • 2-3 gwiazdy anyżu
  • 2-3 suszone papryczki chili(lub szczypta chili)  
  • Łyżeczka ziaren kolendry
  • 4-5 goździków
  • Szczypta cynamonu
  • Szczypta gałki muszkatołowej

Do serwowania:

  • Ugotowane kluski wstążki pszenne jajeczne ze zwykłej mąki 400g
  • Świeża kolendra duża garść
  • Świeżą bazylia spora garść
  • Kiełki fasoli mung
  • Cebula marynowana dwie sztuki (przepis poniżej)
  • Pokrojona papryczka chili
  • Mięso z kaczki

  Najpierw marynujemy cebulę, obieramy dwie średnie cebule i kroimy je cienko w pióra. Posypujemy łyżeczką cukru i sporą szczyptą soli, mieszamy gdy po chwili puści soki zalewamy około dwiema łyżkami octu. Odstawiamy by się zamarynowała.
  Myjemy mięso kaczki, suszymy i wkładamy do garnka. Zalewamy wodą jak na rosół około 2-2,5 litra. Gotujemy na wolnym ogniu. Najpierw zbieramy szumy, które pojawią się po zagotowaniu wywaru. Gdy wywar jest w miarę klarowny dodajemy opieczoną nad gazem cebulę, imbir i pozostałe składniki wywaru. Gotujemy delikatnie przez około 1,5 godziny. Po tym czasie, uważając by nie uszkodzić udek wyjmujemy je łyżką cedzakową. Odcedzamy wywar. Do misek wkładamy kluski, udko kaczki, trochę dodatków, kolendry, bazylii, cebuli marynowanej, chilli, wedle uznania co kto lubi. Zalewamy bardzo gorącym wywarem. Zajadamy się siorpiąc kluski prosto z miski ;) 

  Można do wywaru użyć samych porcji rosołowych tylko będzie mało mięsa. Również można użyć całej kaczki i obrać ją z mięsa i zaserwować z zupą. Polecam tą pożywną i aromatyczną strawę.

 



niedziela, 13 kwietnia 2014

Zakwas na Żur

  Wielkanoc za tydzień więc czas na żur. Święta bez żurku czy barszczu są raczej średnie. Można kupić gotowy zakwas, ale zrobić go samemu i potem zaserwować gościom na świąteczny stół to jest to. Normalnie prestiż w stylu wintydż ;) pełną gębą. Zrobienie zakwasu jest bardzo proste i nie wymaga wysiłku ani czasu na przygotowanie (jedynie 4-7 dni na zakiszenie). Mamy tydzień do świąt więc do roboty.

Zakwas na Żur

Zakwas na Żur

Na duży żurek:

Zakwas na Żur
  • Około pół szklanki mąki żytniej (ja użyłem tej z otrębami)
  • Pół litra letniej przegotowanej wody
  • Dwa lekko zmiażdżone ząbki czosnku
  • Ziele angielskie około 4-5 ziaren
  • Liść laurowy 2-3 sztuki
  • Opcjonalnie skórka lub piętka żytniego chleba na zakwasie (naturalnego)




  Sprawa jest banalna na targu lub w markecie kupujemy mąkę żytnią lub płatki żytnie i je mielimy. Czosnek obieramy i lekko zgniatamy nożem. Przegotowana wodę studzimy. Do dużego słoika lub innego naczynia szklanego lub kamionkowego wlewamy wodę i dodajemy mąkę. Mieszamy drewnianą łyżką, dodajemy pozostałe składniki. Wszystko zakrywamy ściereczką bawełnianą lub ligniną, ja użyłem ręcznika papierowego i spinamy gumką lub związujemy sznurkiem czy nicią. Odstawiamy w ciepłe miejsce żeby się ukisiło na 4-7 dni, im cieplej tym szybciej się ukwasi (kuchnia jest optymalnym pomieszczeniem). Potem używamy do barszczu lub żuru.

Zakwas na Żur

  Jeśli pojawi się pleśń to należy ją zebrać i wyrzucić zakwas nadal nadaje się do użycia. Można zrobić z mąki pszennej też się ukisi, ale żytnia jest bardziej tradycyjna. Jedni mówią, że barszcz to z zakwasu pszennego, a żur z żytniego. Jedno jest pewne żurki są różne, ale wszystkie mają swoje korzenia na śląsku.

czwartek, 16 stycznia 2014

Kwaśnica Kowalskiego, czyli góralska klasyka rodem z karczmy

   Kwaśnica znają ją chyba wszyscy odwiedzający liczne kurorty w polskich górach, ta kwaśna zupa z kapusty kiszonej na wywarze mięsnym jest często mylona z kapuśniakiem. Różnica jest zasadnicza w kwaśnicy nie ma warzyw jak marchewka, seler czy pietrucha, no i żadnej zasmażki. Ziemniaki to jedyne warzywa obok kapuchy które w niej występują, ja dodaje odrobinę cebuli, ale nie widać jej w zupie. Tu liczy się dobry wywar na przykład z żeberek wieprzowych, sok z kiszonej kapusty i sama kiszona kapusta. Tu nie ma magicznych sztuczek tylko dobre chłopskie jadło rodem z Żywiecczyzny.

Kwaśnica Kowalskiego, czyli góralska klasyka rodem z karczmy

Kowalski gotuje

Na spory garnek jakieś 8 do 10 porcji:

    Kowalski gotuje
  • Kapusta kiszona soczysta 0,5 kg
  • Sok z kapusty pół szklanki (jak macie jak nie to trudno)
  • Żeberka wieprzowe 0,5 kg
  • 4-5 średnich ziemniaków
  • Średnia cebula
  • Dwa ząbki czosnku
  • Łyżka smalcu
  • Kilka ziaren ziela angielskiego
  • 2-3 liście laurowe
  • Łyżka kminku
  • Łyżka majeranku
  • Łyżeczka rozmarynu
  • Sól, pieprz  



   Żeberka myjemy suszymy i kroimy na małe porcje wzdłuż kostek (jedno żeberko z mięskiem jedna porcja). Cebule kroimy w pół talarki. Ziemniaki obieramy i kroimy w dużą kostkę wkładamy do miski z wodą żeby nie ściemniały. Kapustę kiszoną jeśli jest bardzo długa (ciągnąca się) to kroimy ale nie za drobno. 

Kowalski gotuje

   W garnku roztapiamy smalec i obsmażamy żeberka na rumiano z każdej strony, następnie dodajemy cebulę, sól, pieprz i dusimy na wolnym ogniu od czasu do czasu mieszając około 8-10 minut. Dodajemy kminek, ziele, liścia, rozmaryn, majeranek chwilę razem dusimy i zalewamy wszystko wodą około 2 litrów. Gotujemy całość do momentu gdy żeberka będą prawie gotowe (lekko twarde). Następnie dodajemy kapustę kiszoną, sok z kapusty, ziemniaki i razem gotujemy na wolnym ogniu do momentu, aż ziemniaki będą miękkie(jeśli kwaśnica będzie za gęsta dolejcie wody). Na koniec wyciskamy czosnek i doprawiamy do smaku solą oraz pieprzem. Jeszcze 5 minut gotowania i zajadamy się. Do każdego talerza czy miski ma lądować porcja żeber, trochę ziemniaków, kapucha i wywar. Dobrze przegryzać chlebem żytnim na zakwasie... Smacznego

Kowalski gotuje

  Jeszcze jedna ważna rzecz, przyprawy do kwaśnicy dodawajcie wedle uznania można ją zrobić z samej kapusty i wywaru bez aromatów majeranku czy kminku. Ja uwielbiam takie dodatki, a kminek i majeranek ułatwiają przetrawienie takiej kwaśnej i tłustej potrawy.



czwartek, 23 maja 2013

Azjatycka zupa z wieprzowiną, grzybami mun i zielonymi warzywami

  Bardzo lubię zupę Pho, ten wietnamski rosół dodaje energii, jest pyszny i pożywny. Inspirowany, przepisami kuchni azjatyckiej, postanowiłem ugotować coś smakowitego z wieprzowiny. Zupa, którą przygotowałem to połączenie wspaniałych smaków Wietnamu i Chin przygotowywane w Polsce. Szybka w przygotowaniu i doskonała w smaku kompozycja mięsa, grzybów i zielonych warzyw liściastych.

   Azjatycka zupa z wieprzowiną, grzybami mun i zielonymi warzywami

Na około 4-5 porcje
Zupa:
  • Łopatka wieprzowa 300g
  • Kilka pokrojonych grzybków Mun.
  • Mała cebula pokrojona w pióra
  • Dwa posiekane ząbki czosnku
  • Posiekane bez pestek pół papryczki chili
  • Łyżka świeżego siekanego imbiru
  • 2-3 ziarnka ziela angielskiego
  • 2-3 goździki
  • Kilka ziaren kolendry
  • 1 gwiazdka anyżu 
  • Szczypta cynamonu
  • 2 łyżki jasnego sosu sojowego (lub rybnego jak macie)
  • Zielone liście pora (około garści umytej i grubo pokrojonej)
  • Garść liści młodego szpinaku (mogą być młode pędy pokrzyw)
  • Łyżka cukru
  • Kostka rosołowa (jak nie chcecie, nie używajcie) 
  • Sól, pieprz do smaku
  • Odrobina oleju

Do serwowania:
  • Liście kolendry
  • Liście bazylii
  • Zielona cebulka
  • Pokrojone chili
  • Cytryna lub limetka
  • Ostry sos chili (sriracha, lub tabasco)
  • Sos sojowy
  • Makaron ryżowy, sojowy, lub pszenny


  Wieprzowinę myjemy, suszymy i kroimy dość cienko w paski. W garnku lub w woku, rozgrzewamy olej (około 2 łyżki) obsmażamy kawałki wieprzowiny, po minucie dokładamy czosnek, chili i imbir, chwilę smażymy, dokładamy cebulę, krótko smażymy mieszając i zalewamy około litra wody (może troszkę więcej). Dodajemy wszystkie przyprawy, anyż, ziarna kolendry, ziele angielskie, goździki, cynamon, sos sojowy, cukier i grzybki mun. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień i gotujemy przez około 20 minut na wolnym ogniu (można teraz dodać kostkę rosołową). Do zupy dokładamy zielonego pora, szpinak, i gotujemy przez kolejne 5-6 minut. Na koniec doprawiamy do smaku pieprzem i solą.
  W między czasie gdy zupa się gotuje przygotujcie dodatki, posiekajcie bazylie i kolendrę, Pokrójcie w ćwiartki cytryny (limetki). Ugotujcie makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu.

  Do serwowania najlepiej nadają się miski, nakładamy do nich kluski i zalewamy zupą z kawałkami wieprzowiny i liśćmi szpinaku i pora. Wszystko posypujemy do smaku i wedle gustu bazylią, kolendrą i zieloną cebulką. Wyciskamy cytrynę, można dodać trochę ostrego sosu chili jak ktoś jest amatorem pikantnych smaków.






niedziela, 14 kwietnia 2013

Rosół w domu Kowalskich

  Rosół to polska tradycja, niedzielny obiad w rodzinnym domu, wiele wspomnień.... Każdy chyba próbował i wspomina go z przyjemnością. W każdym domu rosół robi się podobnie ale trochę inaczej, jedni dodają ziela i liścia laurowego, inni nie, niektórzy lubczyku, inni samej kury, kolejni mieszają z wołowiną indykiem, lub drobiowymi podrobami. Różne są  gusta, ale wiadomo, że rosół należy warzyć na wolnym ogniu, wkładając mięso do zimnej wody, tak by oddało jak najwięcej smaku do wywaru. Warzywa to na ogół marchew, pietruszka, seler, a czasami por, kapusta. Cebula odgrywa tu istotną rolę jedni dodają ją lekko obraną z łupin, inni obierają całą, opalają nad ogniem lub na suchej patelni. Metod jest wiele opalona cebula nada złotobrązowego koloru, podobnie ta z łupiną. Ja, na przykład dodałem suszone podgrzybki dla podbicia smaku. Przepisów jest mnóstwo, może jednak skusicie się na mój.

Kowalski gotuje Rosół

Rosół z kury


Na 4-5 osób
    Rosół z kury
    Rosół z kury
  • Ćwiartka kurczaka około 0,5kg
  • Mostek lub szponder wołowy 200g
  • Marchew
  • Pietruszka
  • Ćwiartka selera
  • Cebula
  • Mały kawałek białej kapusty
  • 3-4 suszone grzyby (ja użyłem podgrzybków)
  • 4-5 ziaren ziela angielskiego
  • 3-4 liście laurowe
  • Łyżeczka ziaren czarnego pieprzu
  • Sól, jak bardzo chcecie to jedna kostka rosołowa (ale odradzam)
  • Makaron krajanka (najlepsza jest domowa, przepis tutaj)








  Kurczaka i wołowinę myjemy, wkładamy do garnka i zalewamy około 2,5 litra wody i nastawiamy na gotowanie na małym ogniu. W międzyczasie myjemy i obieramy warzywa. Marchew, pietruszkę i selera kroimy na pół, cebulę opalamy nad ogniem lub na suchej patelni (wtedy ja kroimy na pół). Gdy mięso zacznie się gotować na jego powierzchni pojawi się szumowina, należy ją dokładnie zebrać sitkiem lub łyżką (rosół będzie klarowny). Gdy już pozbędziemy się szumowin dokładamy warzywa, grzybki i przyprawy (sól około płaskiej łyżki, zawsze można dosolić później). Wszystko warzymy na małym ogniu przez około 2-3 godzin, warzywa powinny być miękkie, a mięso powinno samo odchodzić od kości. Należy wyjąć warzywa i mięso z rosołu, można go przecedzić przez sito. Serwujemy z makaronem, kluskami lanymi, kostkami z kaszy manny, lub jak niektórzy lubią z ziemniakami. Można podawać czysty rosół z kluskami lub dodać odrobinę pokrojonej marchewki (lub innych warzyw) i mięsa z rosołu. Często posypuje się go siekaną natką pietruszki lub koperkiem.

Rosół z kury


  Polecam często wracam do tego smaku, nigdy się nie zawiodłem na tradycyjnym polskim rosole.

!!Smacznego!!

czwartek, 21 marca 2013

Zupa Pho Ga w polskiej wersji klimatycznej, czyli rosół po wietnamsku

  Lubię rosół, nawet bardzo, dlatego wietnamska wersja tej jakże ukochanej przez Nas polaków zupy zaintrygowała mnie. Pho Ga czyli kurczakowa wersja tej jakże pożywnej i poniekąd znanej potrawy jest mi bardzo pomocna podczas leczenia różnego rodzaju chorób tj. kaca :) czy grypy (każdy wie, że gorący rosół jest najlepszy na grypę). Danie może wydawać się egzotyczne i w ogóle jakieś nie osiągalne, ale w wersji klimatycznej dla "Europy wschodniej" jest proste w wykonaniu, a składniki znajdziecie w większości supermarketów. Gdy spróbujecie tej potrawy myślę, że czasem może okazać się ciekawą odskocznią od tradycyjnego rosołu. 


Pho Ga

Dla 5-6 osób
Na wywar:
  • Kurczak taki około 1,5 kg
  • Spory kawałek korzenia imbiru (około 5-7 cm)
  • Dwie średnie cebule
  • 5-6 Ząbków czosnku
  • 2-2,5 litry wody
  • 2-3 gwiazdki anyżu
  • Łyżeczka ziaren kolendry
  • Goździki 5-7 szt
  • Łyżeczka ziaren czarnego pieprzu 
  • Pół laski cynamonu  (jak nie macie to dajcie szczyptę mielonego ale zupa będzie mętna)
  • Dwie łyżki cukru (najlepiej palmowy, ale to jest Polska nie elegancja Francja)
  • Łyżka sosu sojowego lub magi (najlepszy by był sos rybny)
  • Łyżeczka lub dwie soli
  • Jak macie kardamon to 2-3 sztuki dołóżcie
 
Do serwowania:
  • Makaron ryżowy 400g może być cienki lub gruby
  • Świeża kolendra
  • Świeża bazylia 
  • Zielona cebulka
  • Limonka, jak nie macie to cytryna
  • Papryczka chilli
  • Czerwona cebula
  • Kapusta bok choy lub pekińska
  • Kiełki fasoli 
  • Sos sriracha taki bardzo ostry sos chilli (lub tabasco)
  • Sos hoisin 
  • Sos sojowy
  • Jak czegoś nie macie to trudno podstawa to wywar,  kluski cebulka, bazylia i kolendra oraz limonka lub cytryna.

  Myjemy kurczaka i wkładamy do garnka z wodą zaczynamy gotowanie (mały ogień). Po zagotowaniu wody należy zebrać szumowiny dopóki się pojawiają. W między czasie opalamy obrany imbir i cebulę (tak jak babcia robiła gdy gotowała rosół), można to zrobić nad palnikiem lub na suchej patelni czy jak kto woli w bardzo nagrzanym piekarniku (opcja grill). Gdy Nasz wywar jest już pozbawiony szumowin (jakieś 10minut od zagotowania), a warzywa są opieczone łączymy składniki wywaru warzywa, wszystkie aromatyczne przyprawy, cukier, sól i sos sojowy gotujemy około 50 minut. Wyjmujemy samego kurczaka i obieramy z mięsa pozostałe kości i skórę i co na kościach zostało wrzucamy do zupy i na małym ogniu pod przykryciem gotujemy przez kolejne 50 minut. Wszystko dokładnie cedzimy.
 Mięso z kurczaka kroimy w zgrabne kawałki wielkości kęsa, potem będziemy je serwować do wywaru. Kolendrę i bazylie grubo siekamy (można oddzielić liście ręcznie), zieloną cebulkę kroimy, limonkę dzielimy na ćwiartki, bardzo cienko kroimy czerwoną cebulę i kapustę, robimy talarki z chilli. Makaron ryżowy przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu (zalewamy wrzątkiem nakrywamy i jakiś czas czekamy, cedzimy i gotowe).
  Do misek nakładamy makaron, na niego kawałki kurczaka i dodatki wszystko zalewamy gorącym wywarem, wyciskamy sok z limonki lub cytryny i jemy. Sosy służą do doprawiania zupy. Każdy wedle własnego uznania dobiera dodatki i doprawia zupę, niektórzy czasem dodają brokuły czy pieczarki, inni nie dodają cebuli, zupa ta stanowi dla Was pole do popisu bo dodatkowe składniki do klusek i wywaru dobieracie sami. 

Ăn ngon miệng

poniedziałek, 4 marca 2013

Zupa gulasz, bogracz czy jak kto woli węgierska

  Czasem dobrze zjeść pożywną zupę i właśnie taką jest gulasz. Węgierski gulasz różni się od tego znanego w Polsce gęstego sosu z kawałkami mięsa. Ten polski jest zbliżony do węgierskiego tokań lub porkoltu. Bogracz to nazwa kociołka w którym tradycyjnie przygotowuje się zupę gulasz, ponieważ powinno gotować się ja na świeżym powietrzu w takim kociołku właśnie. Cóż nie mam tyle szczęścia i nie jestem konserwatywnym kucharzem węgierskim, więc przyrządzę ją w domu jako sycące danie zawsze z mięsem, papryką i pomidorami, nigdy zagęszczane mąką.

Gulasz 


bogracz gulasz

Dla 4-5 osób:
    bogracz gulasz
  • 500g wołowiny gulaszowej (pręga, udziec)
  • 4-5 ziemniaków
  • Dwie średnie papryki czerwone (lub kolorowe)
  • Mała marchew
  • Mała pietruszka
  • Nieduży kawałek selera
  • Dwa pomidory
  • Łyżka koncentratu pomidorowego
  • Duża cebula
  • Dwa ząbki czosnku
  • Dwie łyżki słodkiej papryki
  • 2 łyżki smalcu
  • Mała papryczka chilli
  • Kminek łyżka
  • Sól i pieprz (ewentualnie ostra papryka)


Na węgierskie zacierki - csipetke:
  • 200g mąki
  • jajko 
  • szczypta soli
  • kilka kropel roztopionego masła lub oleju
  Wołowinę myjemy, suszymy kroimy w grubą kostkę (około 1,5 cm). Marchew, pietruszkę, selera, cebulę obieramy i kroimy w drobną kostkę. Paprykę myjemy, wyjmujemy gniazda nasienne i kroimy w około dwu centymetrowe kawałki, chilli kroimy drobno (jak nie lubicie ostro to wyjmijcie gniazda nasienne). Ziemniaki obieramy i kroimy w duże kawałki. Pomidory parzymy obieramy ze skórki i kroimy na ćwiartki. Czosnek obieramy i siekamy.

  Csipetke robimy mieszając dokładnie z mąką pozostałe składniki, i zacieramy w rękach drobne kluseczki lub robimy cienki wałeczek z ciasta i kroimy go drobno (szybciej ale mniej ortodoksyjnie). 

  W garnku o szerokim spodzie smażymy wołowinę na łyżce smalcu, rumienimy mięso z każdej strony. Dodajemy marchew, pietruszkę, selera, chilli, czosnek i cebulę chwilę smażymy dolewamy dwie i pół szklanki wody i dusimy jakieś 20-25 minut. Na patelni na dwóch łyżkach smalcu przesmażymy słodką paprykę uważajcie by jej nie przypalić i dodajemy razem z koncentratem pomidorowym do gulaszu. Kolejne 10 minut pomidory lądują w garnku. Doprawiamy solą, pieprzem i kminkiem. W między czasie w osobnym garnku gotujemy ziemniaki w osolonej wodzie do miękkości. Gdy wołowina jest już prawie gotowa dodajemy ugotowane ziemniaki i przesmażone na odrobinie tłuszczu kawałki papryki. Nasze zacierki dodajemy na końcu, gotujemy przez jakieś 5 minut. Już można delektować się smakiem Węgier w polskim domu.
  Doskonale do zupy pasuje kwaśna śmietana i dobre pieczywo, ale nie jest to konieczne, sama zupa jest rewelacyjna. Zacierki można kupić gotowe, ale te domowe są najlepsze. Polecam.

niedziela, 25 listopada 2012

Barszcz Czerwony

  Wczorajsze zabawy dały się we znaki?? Mnie troszkę boli głowa i samopoczucie mam wczorajsze ale są na to metody jedni leczą się tym czym się zatruli:) inni wolą metody domowe, żurek, rosolnik ogórkowy, czy barszcz czerwony. Właśnie barszcz czerwony mnie uratował. Polecam go Wam gorąco. 

Barszcz czerwony

 
   Jest wiele metod robienia barszczu, ten prawdziwy przygotowuje się 4-6 dni z surowych buraków, czosnku, chleba razowego, wody, cukru i soli. Ja przygotowałem wersje uproszczoną, można powiedzieć prawie expresowa.

  • Buraki czerwone 0,5kg
  • Cukier 4 łyzki
  • Kwasek cytrynowy mała płaska łyżeczka(może być ocet spirytusowy około 2-3łyzek)
  • Czosnek 2-3 ząbki
  • Parę ziaren ziela angielskiego
  • Liść laurowy 2-3 sztuki
  • Majeranek powiedzmy łyżka
  • Pół litra letniej wody
  • Sól, pieprz
  • Wywar rosół (może być z kostki np. wołowej)0,5l
  • Jabłko (opcjonalnie)

  Robimy barszcz: myjemy,obieramy
i kroimy cienko buraki, rozgniatamy czosnek, jeśli dodajemy jabłko to myjemy i kroimy w ćwiartki). Składniki umieszczamy w naczyniu najlepiej kamionce lub dużym słoiku. Zasypujemy cukrem, kwaskiem, dodajemy pozostałe przyprawy solimy i pieprzymy do smaku zalewamy letnią wodą wszystko odstawiamy na minimum godzinę (ja przyprawiałem na przysłowiowe oko, dlatego może trzeba będzie go trochę dosłodzić lub dokwasić ale nie przesadzajcie można zawsze podrasować smak podczas gotowania barszczu.). Gdy buraki puszczą sok i nastaw będzie miał odpowiedni kolor sami zobaczycie taki esencjonalny buraczany:)
 Zaczynamy gotować. Najpierw wywar jeśli z kostki to wiecie jak, jeśli nie to gotujcie rosół(ja miałem akurat wczorajszy). Nastawiamy wywar (na wolny ogniu) dodajemy nasz barszcz, teraz mieszamy i doprawiamy do smaku cukrem, solą, pieprzem, kwaskiem i majerankiem. Uwaga nie gotujemy barszczu, gdy tylko zaczyna wrzeć zdejmujemy go z ognia. Buraki można wyjąć z pomocą łyżki cedzakowej. Gotowe!! Kubek barszczu na po ostatkowe popołudnie bezcenne.

   Barszcz można przygotować w wersji postnej bez rosołu po prostu dodajemy go do wywaru warzywnego lub gorącej osolonej wody wtedy trzeba go bardziej doprawić. Doskonale komponuje się z pierogami obsmażonymi na patelni, krokietem, pasztecikiem czy uszkami.